Biała Bluzka

Opis spektaklu:

„Biała bluzka” oparta na opowiadaniu Agnieszki Osieckiej to historia o miłości niemożliwej, bo miłości do opozycjonisty. Historia kobiety nie mogącej sobie poradzić ze sobą i z Polską lat stanu wojennego. Tytułowa biała bluzka była marzeniem i znakiem przystosowania do życia w kraju zakazów i nakazów, cenzury, opozycji, kartek na mięso, zaświadczeń z miejsca pracy, dowodów, stempelków, godziny policyjnej i więźniów politycznych. Kraju braku wolności, w którym ułańska fantazja podlewana alkoholem, miłość, przyjaźń i poczucie humoru pozwalały czuć smak życia. Z czasem spektakl stał się „kultowy”, był grany w całej Polsce. Przeglądała się w nim dorastająca młodzież, która uznała, że bohaterka Osieckiej mówi, myśli i czuje jak oni. Dziś powrót do tamtej opowieści oznacza przedstawienie datowane znów w tamtych czasach. Ale bohaterka - obecnie dojrzała kobieta po przejściach - i interpretuje, i myśli odmiennie, w innym zabarwieniu, inaczej akcentując problemy. Spektakl ukazuje także nowym pokoleniom, w sposób specyficzny dla Osieckiej, klimat i koloryt czasu minionego. W spektaklu emocje opowiadane są także przy pomocy dziesięciu najważniejszych piosenek Agnieszki Osieckiej, dodatkowym atutem przedstawienia są wyświetlane na ekranach archiwalne materiały filmowe.

Wg opowiadania: Agnieszki Osieckiej
Adaptacja, reżyseria i koncepcja scenograficzna: Magda Umer
Opracowanie i kierownictwo muzyczne: Janusz Bogacki
Producent wykonawczy: Alicja Przerazińska
Światło: Piotr Pawlik
Realizacja scenografii: Małgorzata Domańska
Montaż materiałów filmowych Zofia Halwic
W roli Elżbiety: Krystyna Janda

Zespół w składzie: Janusz Bogacki - fortepian, Tomasz Bogacki - gitara,
Paweł Pańta - kontrabas, Bogdan Kulik - perkusja

Premiera: 4 czerwca 2010 r.

Fragmenty recenzji:

Reanimacja słynnych spektakli sprzed lat kończy się zazwyczaj klęską. Reguła ta nie dotyczy "Białej bluzki". Nowej wersji, której premiera odbyła się w stołecznym Och-Teatrze, nie ogląda się jak wykopaliska sprzed lat. "Biała bluzka" w 2010 roku stała się uniwersalną opowieścią o życiowych outsiderach. Jednostkach wrażliwych, odtrącanych na margines życia, zagubionych w świecie przepisów i sztucznych konwenansów. Dzisiejsza Elżbieta w wykonaniu Krystyny Jandy jest kobietą dojrzałą, jednak mimo upływu lat i nowej rzeczywistości czuje, że nie może wyjść poza zaklęty krąg rzeczy. Spektakl inkrustowany wieloma znanymi piosenkami Osieckiej doskonale łączy tragizm i humor. Janda śpiewa te przeboje z charakterystyczną dla siebie chrypką i bynajmniej nie w wersji koncertowej. Jest przez to bardzo prawdziwa. Wyobraźnia Osieckiej wciąż zapiera dech. Dzisiejsza "Biała bluzka" to nie strój wyjęty ze starej gabloty. To ubranie, które nic nie straciło ze swojej oryginalności, oparło się modom i molom.

Jan Bończa-Szabłowski - Rzeczpospolita nr 130 online

Historia wesoła, a ogromnie przez to smutna - chciałoby się rzec o "Białej bluzce" w Och-Teatrze. Krystyna Janda i Magda Umer z sukcesem mierzą się z mitem spektaklu sprzed lat, teksty Osieckiej zaprawiając ostrą goryczą. Autorki "Białej bluzki" w Och-Teatrze nie chciały na siłę uwspółcześniać napisanego krótko po stanie wojennym tekstu. Wciąż mówi się zatem ze sceny o kartkach na żywność, realia przynależą ściśle do tamtego okresu. Oprócz obrotowego krzesła bohaterki jedynym elementem scenografii jest makieta Pałacu Kultury. Przedstawienie jest kolejnym, mówionym szeptem i krzykiem, tour de force wybitnej aktorki. Krystyna Janda gra oszczędnie, a mimo to skupia całą uwagę widowni. Stopniuje napięcie, idealnie rozkładając mocniejsze i lżejsze akcenty. Inaczej niż przed laty śpiewa. Głos aktorki zmienia barwę, staje się ciemniejszy, zdarty, jakby wpisała weń wszystkie minione lata. Ktoś powie, że to szkodzi śpiewaniu Jandy, bo czuć w nim walkę, znać wysiłek, niemal ból. Tymczasem właśnie zniszczony głos artystki, mnie przypominający wielką Mariannę Faithfull, staje się jej atutem, a songom z "Białej bluzki" przydaje siły.

Jacek Wakar - Dziennik Gazeta Prawna nr 112/dodatek Kultura

Czas trwania spektaklu: 100 min. bez przerwy

Galeria Biała Bluzka